Artykuły

/

Studia architektoniczne – czy to najlepszy wybór dla mnie? Poznaj drogę studentki architektury! :)

Piszę ten tekst dla przyszłych studentów, którzy już zdecydowali i zaczęli przygotowywać się do egzaminów na architekturę, ale również dla tych którzy jeszcze zastanawiają co w ogóle chcą robić w życiu, jaką uczelnię wybrać… Mam nadzieje, że moja historia pomoże Wam w tym wyborze i odpowie chociaż na niektóre pytania, które sama zadawałam sobie przed studiami, a nawet za bardzo nie wiedziałam komu mam je zadać 😉  

Chcę podzielić się z Wami moimi doświadczeniami o tym czego oczekiwałam o studiów na architekturze, a jak jest w rzeczywistości na tych studiach. Obecnie jestem na 4 roku Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej (WAPP), z czego jeden semestr byłam na wymianie na uczelni w Niemczech (Frankfurt University of Applied Sciences), czyli teraz kończę pierwszy stopień (studia inżynierskie) i do dziś jestem zadowolona ze swojego wyboru studiów. 

Moja droga do studiowania wcale nie była taka łatwa, jak mogłoby się to wydawać. Pochodzę z Białorusi i od dawna wiedziałam, że chcę studiować w Polsce. Przed swoimi egzaminami bardzo starałam się jak najlepiej przygotować do rysunku. Chodziłam na dodatkowe lekcje rysowania, ale niestety okazało się, że różnice pomiędzy podejściem które nabyłam w swoim kraju, a wymaganymi w Polsce, były tak duże, że nie dostałam się na architekturę. Moim planem “B” były studia na Wydziale Budownictwa Politechniki Poznańskiej. Jednak im dłużej tam studiowałam, tym lepiej rozumiałam, że muszę zrobić wszystko, aby się dostać na wymarzoną architekturę. Tak znalazłam szkołę rysunku RysunekArchitektura, gdzie pokazali mi jak mogę rysować… nawet nie wiedząc, że tak potrafię! Przez kolejny rok regularnie rysowałam i słuchałam zaleceń nauczycieli RA. W szkole oprócz nauki rysunku, znalazłam odpowiedzi na wszystkie swoje pytania dotyczące studiowania i architektury. W RA dowiedziałam się o najlepszych architektach świata, jak rozróżniać style, nauczyłam się wychodzić w plener i dbać o jakość we wszystkim co robię. 

Po roku intensywnych przygotowań dostałam się na studia architektoniczne o których tak długo marzyłam! Miałam jedną rzecz, która różniła mnie od innych studentów – miałam porównanie jak to jest studiować tam, gdzie się nie chce, a tak było z budownictwem. Oczywiście nie można zapominać o tym, że każda uczelnia, czy wydział ma swoje niedoskonałości, większe czy mniejsze, ale jestem przekonana, że jak pragniesz iść na architekturę, coś Cię w niej pociąga i zachwyca – będziesz zadowolony z tego wyboru!

Czemu uważam, że ta chęć studiowania architektury jest taka ważna? Bo w większości studia polegają na nauce samemu. Tak naprawdę nikt was nie będzie sprawdzał czy przeczytaliście książki z obowiązującej listy, czy chodzicie na wystawy i dodatkowe wykłady – każdy odpowiada za swoją wiedzę sam i najprawdopodobniej, życie po studiach to zweryfikuje. Już jako architekci, po zdobyciu tytułu „mgr inż. arch.” poziom umiejętności, warsztatu będzie zależał tylko od wykonanej przez nas wcześniej pracy.

Moim zdaniem, studia dają możliwość wyboru na co poświęcać czas, na czym się skupić, a co zostawić za sobą. Jak ktoś Wam mówi, że studia to „cały czas imprezy”, pamiętajcie, że to własna decyzja każdego z nas. To czas gdzie możecie robić dużo dodatkowych rzeczy: uczestniczyć w warsztatach, wykładach, konferencjach, współpracować z ludźmi, mylić się, odrzucać i odkrywać. I moim zdaniem tego czasu nie wolno zmarnować. 

Po czasie widzę wpływ tego, co robiłam przed studiami. Na przykład poświęcanie mnóstwa czasu i wysiłku w doskonaleniu rysunku, daje mi teraz możliwość wyróżnienia się z grupy. To, że umiem dobrze rysować, teraz mogę wykorzystywać w czasie szybkiego zapisywania pomysłów, przedstawienia swoich projektów, jak również nadawać im indywidualnych cech, dzięki swobodzie w projektowaniu. Dla mnie było zadziwiające, że na architekturze mało kto umie korzystać z tej wiedzy o rysunku i stosować ją w swobodny sposób. Dziś fajnie jest zbierać szkicowniki zapełnione swoimi rysunkami z wyjazdów po świetnej architekturze z całego świata, o której tak dużo czytam i pragnę zobaczyć…

Może to nie być najprostsza droga, ale na pewno bardzo ciekawa!

Przed rozpoczęciem pierwszego semestrum, po studiach chciałam być dobrym architektem, ale teraz już wiem, że tego się nie wciśnie w 5 lat studiowania – nawet jak Wasza uczelnia będzie najlepsza na świecie. Bo to się nabywa przez doświadczenia: błędy, odpowiedzialność, liczne normy prawne, o których się nie pamięta w czasie robienia w nocy projektu, czy taka na pierwszy rzut oka prosta sprawa jak dogadanie się z inwestorem. To co robicie dziś, to co będziecie robili podczas studiów jest ważne, ale pamiętajcie, że ta droga zaczyna się już teraz, jeszcze przed wysłaniem dokumentów na studia, i będzie z Wami przez całe życie. 

Marta Ruselik
studentka Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej | nauczyciel RA